![]() | |
Biblia ze znamionami walki ;) ze zreperowanym grzbietem, "zagessowaną" i pomalowaną koronką gotowa do "nowego życia" (miejmy nadzieję przez duże N także) |
![]() | ||||||||||
Praca tą samą co wyżej techniką wymalowana, zdecoupagowana na płótnie (tablica) ot "strefa bez stresu/ chwilowego wytchnienia/ tego czegoś poza słowami " |
3 komentarze:
już napisałam raz - ale powtarzam - piękne ! Okładka mojej też się rozlatuje, ale chyba nie dam rady tak cudnie jej posklejać...
a praca ... no cóż - na talent nie ma rady ;)
wiesz wszystko się da posklejać jeśli tylko wylatują strony ... ;) zamontowałam całkiem nowy grzbiet z tektury i jest... warto spróbować
gesso, farby, koronki i ja zabezpieczyłam zestawem do decoupagu, zobczymy jak długo przetrwa
na razie sklejam zwykłą taśmą ( głównie odlatujący grzbiet - ale może kiedyś się skuszę na jakąś artystyczną wersję... nawet wcześniej o tym nie pomyślałam - więc dzięki za inspirację.
co do przetrwania to niech jak najkrócej przetrwa -podobno zniszczone znaczy często używane :)
a co do sklejania masz rację - wszystko da się posklejać - choć niektóre rzeczy tylko Miłością ;)
Prześlij komentarz