Pokazywanie postów oznaczonych etykietą abstrakcje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą abstrakcje. Pokaż wszystkie posty

15.3.12

Jakby poza mną

Żyję życiem, które nie należy do mnie
Potykam się o własne decyzje
Zachodzę głowę jak to wszystko biegnie
Jakby poza mną
Jakby...
Poza
Mną.






Wyglądam jakiegoś punktu stycznego
Tych wszystkich tekstur i odcieni
Jakiejś ramy spajającej te wszystkie
Moje "nic" i moje "nie wiem"...
Tych stuprocentowych pewności
Zawiedzionych a takich
Śmiesznie napompowanych...

Odejście  w cień tak bardzo niechciane
Mogłoby być dla mnie szansą
Może dojrzę w szarości stosu 
Spraw nierozwiązanych
Jakby poza mną
W końcu
Ciebie.








5.10.11

W windzie


Dziś w mojej "tłoczni" nie zadziałała winda tak jak powinna i zaczęłam główkować co jest grane... 
Nie mogłam dziś Go przyjąć. Usiadłam tylko chwilę tam gdzie mogę westchnąć bez spojrzeń... 
A potem musiałam zjechać w podziemia, nacisnęłam więc guzik B, zaraz po mnie wsiadła kobieta nacisnęła 5 -te piętro. Uśmiechnęłam się do niej, powiedziałam, że dzięki mnie jeszcze zahaczy o niższe rejony. Ale o dziwo winda najpierw ruszyła w górę. Kobieta popatrzyła na mnie rozbawiona. Powiedziała: w takim razie ja najpierw ciebie zabiorę na górę:)
Na pierwszym piętrze wsiadły TRZY kobiety z Najświętszym Sakramentem, uśmiechnęły się wszystkie. Jedna z nich poprosiła o wciśnięcie dla niej 3-jki. Pomyślałam: mogłabym Go przyjąć teraz w windzie, ale było mi totalnie głupio, no i to że jestem i w gumowych rękawiczkach i co pomyśli reszta w windzie... A przecież On wsiadł do windy za mną, wyszedł z inicjatywą... Nie umiem inaczej tego ująć. 
Wysiadły jedna po drugiej, aż w końcu zjechałam do mojej "otchłani" z poczuciem rozczarowania swoimi ciągłymi skrupułami... 
Kiedy tylko po pracy zauważyłam otwarte drzwi kaplicy pobiegłam sprawdzić czy jeszcze mam szansę na Spotkanie. Drobna staruszka posłużyła Mu za ręce i stało się. Zaproszenie przyjęte. Spełnienie.

Żyję ostatnimi czasy z dnia na dzień, jak dłużnik, który już nie musi spłacać kredytu na 30 lat, bo bank splajtował i oddał wszystkim mieszkania na własność. Niemożliwe? Zależy kto co i Komu spłaca...Mnie darowano długi stukrotne...




10.4.11

Albo ... albo.../ either... or (abstrakcje cz.2)

otchłań




czyściec



królestwo





I wszystko po prostu trwa dalej
Jak echo twojej ulubionej piosenki
A jednak to było takie proste
Lecz teraz jesteś po drugiej stronie drzwi
Puk-puk, pozwól mi wejść
Tu na zewnątrz tak zimno na tym kosmicznym wietrze
Puk-puk, pozwól mi wejść
Tylko na tę jedną noc
 (fragm. tłumaczenia)

9.4.11

Abstrakcje

zawieszenie



cierpienie


czekanie

wołanie


zmartwychwstanie